Naród polski słynie z tego, że ciągle narzeka, że we wszystkim widzi jakiś problem.
Jestem Polką, jestem z tego dumna, ale sama staram się codziennie czerpać dawkę uśmiechu z najmniejszych rzeczy.
Kiedyś Phil Bosmans powiedział:
"Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla.
Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro?"
Staram się, żyć według tej "zasady", dla mnie te słowa to pewnego rodzaju motywacja do codziennego uśmiechu. Nieidealny czy idealny, ważne, że jest to uśmiech, który sprawia, że myśli w mojej głowie nabierają koloru, a świat wydaje się od razu piękniejszy.
Jasne, że jak każdy mam problemy. Ze sobą, w rodzinie, ze znajomymi. To normalne, ale potrafię o tym nie rozmawiać z każdym z kim popadnie. Staram się, aby ludzie w moim otoczeniu uśmiechali się jak najczęściej, ale czy zawsze mi to wychodzi? Pewnie, nie, ale każdy uśmiech to nadzieja dla ludzi :)
Co robię gdy już nie daję sobie rady z moimi problemami? Rozmawiam z moimi przyjaciółmi, z mamą, albo babcią. To jest moje rozwiązanie, bo w problemie, w którym ty nie potrafisz odnaleźć dna, ktoś inny może dostrzec nadzieję na rozwiązanie problemu.
Pewnego rodzaju ucieczką od problemów jest muzyka. Jakiej muzyki słucham? Zazwyczaj rapu, ale jakoś mocno nie ograniczam się do tego gatunku- słucham również popu, hiphopu, rocka, ballad, a gdy mam lepszy humor nawet disco polo. :)
Życzę Wam abyście uśmiechali się jeszcze częściej niż robicie to teraz. :)
Katrine
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz